FANDOM


  • W Gondorze, Rohanie, Shire, Dol Amrocie, Arnorze, Ihilien?

      Wczytuję edytor...
    • Ithilien :)! Lasy, lasy, więcej lasów! A poza tym Eowina :)!

        Wczytuję edytor...
    • Rohan=rozległe równiny i stępy, wysokie góry oraz dużo koni.

        Wczytuję edytor...
    • Gondor, starożytne budowle, miasta, wysoko rozwinięta cywilizacja

        Wczytuję edytor...
    • Do mnie Gondor niezbyt przemawia. Jakiś taki... sztywny. (z całym szacunkiem)

        Wczytuję edytor...
    • Sztywny, czyli jaki?

        Wczytuję edytor...
    • Noo... wszystko obmyślone jest "planowo i cybernetycznie". Żołnierze Faramira czy Eomera często ruszali w bój z planem bitwy "do połowy" - ich walki były bardziej partyzanckie, improwizowane. Gondor miał zawsze wszystko obmyślone do najmniejszego szczegółu. Nie uważam tego za wadę, ale lubię improwizację. No i na podstawie "Powrotu Króla" można stwierdzić, że tam nawet małżeństwa służyły polityce ("Czy nie mógł sobie znaleźć żony wśród Numenorejczyków?"). To znaczy, że tam nawet uczucia były wykorzystywane w celach politycznych, co jest nie tyle sztywne, co obleśne.

        Wczytuję edytor...
    • Faramir był z Gondoru, więc Gondor też prowadził walki partyzanckie. Improwizowano również po śmierci Ondohera, kiedy to Earnil II pokonał Woźników w Bitwie o Obóz. W Rohanie też zawierano małżeństwa polityczne. Eomer ożenił się z córką Imrahila, a Thengel z Morweną z Lossornach.

        Wczytuję edytor...
    • Nie przepadam również za tym, że... Gondor ma wysoko rozwiniętą cywilizację. Po prostu wolę lasy i naturę.

        Wczytuję edytor...
    • W Gondorze nie brakuje też natury. Ithilien, Dor-en-Ernil (z pięknymi wybrzeżami), Lossornach (pełne sadów i róż), Anfalas, Belfalas. Mam wrażenie, że tylko w filmie Gondor został pokazany szary, bury i bez drzew.

        Wczytuję edytor...
    • Ale Ithilien stało się potem przecież niezależnym księstwem pod władzą Faramira. A w "Powrocie Króla" nawet Legolas narzekał na brak zieleni

        Wczytuję edytor...
    • Tak, Faramir został księciem Ithilien, ale był poddanym Aragorna,a Ithilien zostało jedną z prowincji Gondoru. A Legolas narzeka na brak zieleni tylko w Minas Tirith.

        Wczytuję edytor...
    • W książce nie zostało podane, czy Ithilien było niepodległe, ale to się wydaje dość logiczne, skoro Faramir "Otrzymał to księstwo na własność". Poza tym to  by de facto oznaczało, że Eowina również była poddaną Aragorna. Mało prawdopodobne psychologicznie. Po tym, jak on jej zabronił jechać na Ścieżkę Umarłych, nie zgodziłaby się na drugie poniżenie.

        Wczytuję edytor...
    • Otrzymanie księstwa na własność nie oznacza tego, że Faramir stał się niezależnym władcą ("Nad Gondorem i Arnorem panował wówczas król Elessar; był władcą wszystkich krajów dawnego królestwa prócz Rohanu"). Pozostał również namiestnikiem Gondoru, więc raczej musiał być jego mieszkańcem. Berelach, syn Borlasa, służył we flocie Gondoru, a nie Ithilien.

      I dlaczego bycie poddanym Aragorna miałoby być poniżeniem?

      https://lotr.fandom.com/wiki/Reunited_Kingdom?file=800px-Sage_-_Reunited_Kingdom.png

      Na mapie Ithilien należy do Gondoru.

        Wczytuję edytor...
    • Ja wybrałabym Rohan -konie, bitwy i piękne krajobrazy, jednak po jakimś czasie przeniosłabym się do Shire - mojego osobistego raju.

        Wczytuję edytor...
    • Odpowiedź na przedostatnią wiadomość: powtarzam, to niemożliwe psychologicznie. Eowina tak długo pragnęła niezależności, że nie pozwoliłaby, aby dostała księstwo zależne od kogoś innego - tak samo, jak nie wystarczyło jej zdobycie sławy jako księżniczka. Poza tym wówczas Aragorn miałby nad nią władzę tylko dlatego, że wyszła za Faramira.

        Wczytuję edytor...
    • Gdyby pragnęła niezależności to nie wyszłaby za mąż.

        Wczytuję edytor...
    • Wyszła za mąż za mężczyznę, który nie miał zamiaru jej rozkazywać. który zamiast litości pobłażliwości okazał jej zrozumienie.

      Może ta mapa była stara, a może rysownik miał Twoje poglądy, a może się nie znał na psychologii.

      A bycie pod władzą Aragorna dla niej mogłoby być poniżeniem, no bo wejź: jest gościu, który zignorował jej marzenia, który nie zabrał jej na Ścieżkę Umarłych (oczywiście z powodu troski i tego, że jej nie rozumiał, ale myślisz, że Eowinę to obchodziło?), który nie pozwolił jej jechać na wyprawę przeciw siłom Mordoru (to też z czystej troski, ale myślisz, że Eowinę to obchodziło?), zaknął ją najpierw w Dunharrow, a potem w Domach Uzdrowień, no i nie pozwolił jej zrealizować jej wspaniałego planu samobójstwa (co jej potem oczywiście wyszło na dobre, ale cel nie uświęca środków) najpierw odniósł zwycięstwo, potem ani słowem nie wspomniał ani na koronacji, ani publicznie (co dowodzi tego, że jest szpanerem), miałby być jej królem? I to dlaczego? Dlatego, że wyszła za mąż? A gdzie równouprawnienie? Ma w ogóle obywatelstwo gondoru? Najpierw wydawało jej się, że zagrała mu na nosie, nie jadąc do Cair Andros na imrezę ku jego czci, a potem miałoby się okazać, że ten szpaner ma nad nią władzę?

      PS. Pamiętasz scenę w "Powrocie króla", kidy Eomer, który źle ocenił swoją siostrę i nigdy nie uważał jej za wojowniczkę płakał, bo zrozumiał swój błąd? A Aragorn nie-e-e, tylko ciągle gadał, że zawsze mu się wydawało, że to odważna i twarda dziewczyna, zamiast po prostu przyznać się do tego, że źle ją ocenił? kolejny dowód, dla którego Eowina uznałaby bycie pod jego władzą za poniżenie: pewnie uznała go za hipokrytę.

        Wczytuję edytor...
    • Mapa na pewno nie jest stara, ponieważ widać na niej Shire, które jest oddzielnym państewkiem, oraz Calenardhon, który nosi już nazwę "Rohan". Nie widziałem żadnej mapy Czwartej Ery, pokazujacej Ithilien jako osobne ksiestwo. Książeta Dol Amroth również posiadali ziemię Dor-en-Ernil (tak jak książę Emyn Arnen posiadał Ithilien), ale podlegali zwierzchnictwu króla, a później namiestnika.

      Ciagle piszesz tak, jakby Eowina znienawidziła Aragorna i była jego wrogiem. Na pogrzebie Theodena: "Eowina zaś, patrząc Aragornowi prosto oczy, rzekła: Królu, uzdrowicielu mój, życz mi dziś szczęścia. Zawszem ci go życzył - odparł - od pierwszej chwili, gdy cię ujrzałem. A widok twojej radości uzdrowił moje serce." Te słowa nie świadczą o tym, że ich relacje pozostały złe. Nie widać również, żeby Eowina miała do niego urazę.

      To nie Aragorn zamknął Eowinę w Dunharrow i to nie Aragorn zamknął ją w Domach Uzdrowień. Chyba wiadomo, że z pola bitwy trzeba było ją zabrać do medyka. Pytasz się gdzie jest równouprawnienie. W tamtych czasach go nie było. Takiego czegoś jak "obywatelstwo" zapewne też nie. Elessar był jej królem, ponieważ została mieszkańcem Gondoru. 

        Wczytuję edytor...
    • Mogła go nie uznać za wroga. Mogła go nawet nie uznać za przeciwnika. Ale to nie znaczy, że nie chowała do niego urazy, ani - co więcej! - że mu wybaczyła. Ty piszesz z punktu widzenia ogólnego: jak by było najwłaściwiej. jak powinno się myśleć. Ale spróbuj spojrzeć na sprawę z punktu widzenia dziewczyny, która żyła ciągle w zamknięciu. Straciła rodziców, Theoden nie umiał jej okazać miłości, Eomer próbował, ale wychodziło mu to jedynie po części. Poza tym nikt jej właściwie nie kochał. Aragorn nie odwzajemnił jej uczucia. De facto Aragorn zamknął ją w Dunharrow, nie pozwalając jej jechac na Ścieżkę. A w Domach Uzdrowień prawdopodobnie on wydał rozkaz, by nie wypuszczać Eowiny. Co do medyka, już mówiłam, że ona chciała zginąć na polu bitwy. Podkreślała to nawet podczas pobytu w Domach.

      I co z tego, że jaśnie wielmożny pan Obieżyświat życzył szczęścia Eowinie? On jej nie rozumiał - Eowina była zdesperowaną księżnczką, dla której droga do sławy była praktycznie zamknięta. Traktowano ją jak ozdobę. A sam Aragorn - syn króla, mężczyna, nikt mu nie zabraniał uczestniczyć w bitwach, wszyscy mu ufali. Takiemu gościowi znacznie łatwiej zdobyć sławę w boju. I taki gościu mówi, że życzy jej szczęścia? Przecież nawet nie wie, gdzie ona może znaleźć szczęście! Nie zna się na niej w ogóle!

      I mam pytanie: gdyby, powiedzmy, Ithilien otrzymał ktoś inny niż Faramir (powiedzmy beregond, ale to tylko przykład), i Eowina by za niego wyszła, to czy również byłaby poddanym Aragorna?

        Wczytuję edytor...
    • Aragorn nie odwzajemnił jej uczucia, ponieważ był zaręczony z Arweną i to ją naprawdę kochał. Powtórzę drugi raz, że Aragorn nie mógł zabrać Eowiny, bo Theoden kazał zostać jej ze swoim ludem. Medyk chyba wiedział co jest dla Eowiny lepsze. Jak mogła wyjść z Domów Uzdrowień, jeżeli dotknął ją czarny dech i miała strzaskaną rękę? To normalne, że musiała odpocząć po tylu przeżyciach i wyzdrowieć. A to czy Elessar tak rozkazał to są tylko spekulacje. Aragorn nie był synem żadnego króla. Aragorn, kiedy życzył Eowinie szczęścia, bardzo dobrze wiedział gdzie może je znaleźć, ponieważ to jest w dniu zaręczyn z Faramirem. Gdyby Ithilien otrzymał Beregond, to Eowina byłaby poddaną Aragorna, ponieważ jako mieszkanka Ithilien, jest również mieszkanką Gondoru.

        Wczytuję edytor...

    • Użytkownik Fandomu 88.156.141.150 Mogła go nie uznać za wroga. Mogła go nawet nie uznać za przeciwnika. Ale to nie znaczy, że nie chowała do niego urazy, ani - co więcej! - że mu wybaczyła. Ty piszesz z punktu widzenia ogólnego: jak by było najwłaściwiej. jak powinno się myśleć. Ale spróbuj spojrzeć na sprawę z punktu widzenia dziewczyny, która żyła ciągle w zamknięciu. Straciła rodziców, Theoden nie umiał jej okazać miłości, Eomer próbował, ale wychodziło mu to jedynie po części. Poza tym nikt jej właściwie nie kochał. Aragorn nie odwzajemnił jej uczucia. De facto Aragorn zamknął ją w Dunharrow, nie pozwalając jej jechac na Ścieżkę. A w Domach Uzdrowień prawdopodobnie on wydał rozkaz, by nie wypuszczać Eowiny. Co do medyka, już mówiłam, że ona chciała zginąć na polu bitwy. Podkreślała to nawet podczas pobytu w Domach.

      Piszesz tak jakby Eowina nie cierpiała Aragorna ,a jak słusznie zuważył Tar-Súrion zwróciła się do niego z miłością "Królu,(…) mój". W Dunharrow poczuła się skrzywdzona , ale to nie oznacza ,że mu nie wybaczyła. Gdyby Aragorn jej nie uzdrowił i zginęłaby na polach Pelennnoru nie odnalazłaby szczęścia z ukochanym Faramirem.

        Wczytuję edytor...
    • Ech! Czyli kolejny kompromis? PS. Czyli chciałbyś mieszkać w Gondorze, które niewoliło Ithilien jak Prusy Polskę podczas zaborów. Możesz się bronić, ale tak to wygląda. Nie obchodzi mnie to, po prostu Ci to uświadamiam

        Wczytuję edytor...
    • Ithilien było jedną z najstarszych i najważniejszych prowincji Gondoru. Dodatkowo w Ithilien mieściła się połowa dawnej stolicy. Porównanie Prus i Polski do Gondoru i jego czéści - Ithilien jest całkowicie nie na miejscu, ponieważ zamieszkują je dwa kompletnie inne narody. Twoje stwierdzenie brzmi tak jakby Polska niewoliła Małopolskę...

        Wczytuję edytor...
    • Fajnie. Więc Aragorn podarował Faramirowi księstwo, nad którym sam sprawował władzę? To kit. Na miejscu Faramira powiedziałabym Aragornowi "Bez łaski" i zwiała do starego lasu, albo jeszcze dalej. No ja dziękuję za prezent, który do mnie nie należy.

      PS. Okej. Możemy więc porównać to do sytuacji Polski i ZSRR: niby Polacy sprawowali władzę, a jednak sowieci. Niby to do Polaków należała ziemia, ale jednak PRL nie mógł nic zrobić bez wiedzy ZSRR. Sowieci uważali, że tak im się należy, BO TO ONI WALCZYLI O TĘ ZIEMIĘ I TO ONI JĄ ZAJĘLI. TO porównanie pasuje?

        Wczytuję edytor...
    • Księstwo do Fararmira należało, ale miał on swojego zwierzchnika Aragorna. Cytat z Listów Tolkiena "Także nominacja na księcia Ithilien - największego wielmoży po księciu Dol Amroth w odnowionym numenorejskim państwie Gondoru". Jasno jest tu powiedziane o tym, że Ithilien wchodzi w skład Gondoru. Raczej trudno kłócić się z samym Tolkienem. Nie odpowiedziałaś na argumenty padające wcześniej w dyskusji. Ciągle oceniasz negatywnie Aragorna.

      Co do jego relacji z Eowiną jak podają Listy: "Można kochać więcej niż jedną osobę (przeciwnej płci) w tym samym czasie, lecz w inny sposób i z inną intensywnością. Nie sądzę, żeby w gruncie rzeczy uczucia Eowiny do Aragorna bardzo się zmieniły, a kiedy okazał się on tak wysoko postawioną postacią, i pod względem pochodzenia, i z racji stanowiska, mogła go dalej kochać i podziwiać".

      PS. Nie za bardzo, ponieważ te kraje zamieszkują inne narody. Lepsze byłoby porównanie stosunków Księstwa Mazowieckiego z Polską w XV wieku

        Wczytuję edytor...
    • Dlaczego masz tak negatywny stosunek do Aragorna ? To jedna z najpiękniejszych postaci Tolkienowskiego Śródziemia. Przestań się go czepiać , bo jest to bezpodstawne , był postacią jednoznacznie pozytywną. Mówienie ,że Gondor niewolił Ithilien jest nielogiczne i bezsensu. Zgadzam się z Tar-Súrion.

        Wczytuję edytor...
    • No cóż, osobiście preferuję tereny na ogół spokojne, z bujną zielenią... Ithilien. ;)

        Wczytuję edytor...
    • Rohan, ale tylko ze względu na to, że nie uwzględniłeś Mordoru :v

        Wczytuję edytor...
    • Stormy24 napisał(-a):
      Rohan, ale tylko ze względu na to, że nie uwzględniłeś Mordoru :v

      Chciałbyś mieszkać w Mordorze ?

        Wczytuję edytor...
    • Śmieszna jest ta powyższa dyskusja na temat niezależności Ithilien (albo Eowyny xD), gdyż Ithilien w sposób oczywisty jest uzależnione od Gondoru. Ewentualną sprawą dyskusyjną jest, czy było traktowane jako lenno, czy było częścią Gondoru, prywatną ziemią Faramira na terenie której był jakby przedstawicielem administracji z prawem dziedziczenia tytułu, jak np. urząd starosty w średniowiecznej Polsce. Ale uważać, że Ithilien było w jakikolwiek sposób niezależne jest śmiechu warte. Rohan też nie był od Gondoru niezależny - król Rohanu składał przysięge na wierność władcy Gondoru (nawet nie krółowi, klękał nawet przed namiestnikiem). Nie zgodzę sie z pojęciem, że w Gondorze wszystko było zaplanowane. Jedynie co można na ten temat powiedzieć, to to, że armia Gondoru była po prostu świetnie zorganizowana - co poza tym mogło być tam niby zaplanowane? 

      Ja osobiście wybrałbym pewnie Gondor, tylko w jakiś ciekawych czasach. Albo jeśli mam sobie wybierać czas i funkcje, to chciałbym móc kształtować polityke Gondoru po Wojnie o Pierścień. Ścislej uniezależnić Rohan, pójść na północ, zająć Rhovanion, uniezależnić Dale z Esgarothem... ogólnie dążyć do podporządkowania sobie całego kontynentu xd.

        Wczytuję edytor...
    • Shire-miła i cywilizowana, spokojna kraina,  której mieszkańcy nie muszą przeżywać co tygodniowych najazdów orków i trolli tak jak w Gondorze czy Rohanie.

        Wczytuję edytor...
    • Melkor Morgoth Bauglir napisał(-a):
      Shire-miła i cywilizowana, spokojna kraina,  której mieszkańcy nie muszą przeżywać co tygodniowych najazdów orków i trolli tak jak w Gondorze czy Rohanie.

      Między innymi właśnie dlatego Shire jest tak cudowny.

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj sztabkę tej wiadomości
Przyznano sztabkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał sztabkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.