FANDOM


Odejście Túrina (ang. The Departure of Túrin) – czwarty rozdział książki Dzieci Húrina, autorstwa J.R.R. Tolkiena.

Treść rozdziału

Po Nírnaeth Arnoediad rozeszły się wieści o przegranej. Gdy Glóredhela dowiedziała się o śmierci męża, umarła z żalu. Podobny los spotkał Ríanę, żonę Huora. Jej synem, Tuorem, zaopiekowali się elfowie z Mithrimu. Również Morwena Eledhwen, która zaszła w ciążę, pogrążyła się w smutku. Do Hithlumu zaczęli napływać Easterlingowie, którzy bezlitośnie grabili kraj, mordowali i zniewalali jego mieszkańców. Jednie pani Dor-lóminu mogła czuć się przez jakiś czas bezpiecznie, bo ludzie Rhûn bali się jej, sądząc, że jest czarownicą. Nieprzyjaciel nie zapuszczał się też w góry, gdzie kryli się Eldarowie.

W domu Morweny mieszkali Sador, mały Túrin oraz grupa starszych kobiet i mężczyzn. Nikt nie opuszczał tej kryjówki. Tylko dzięki pomocy Aeriny, zmuszonej do wyjścia za Easterlinga Broddę, rodzina Húrina nie głodowała. Wielu niewolników ryzykowało także życie, by potajemnie przekazywać żonie byłego władcy Dor-lóminu aktualne pogłoski. Wraz z upływem czasu Morwena zastanawiała się nad ucieczką do Doriathu. Odbyła również rozmowę z synem na temat losów jego ojca.

W końcu, kiedy nadeszła jesień, kobieta zadecydowała, że Túrin wyruszy sam do Ukrytego Królestwa wraz z Gethronem i Grithnirem. Choć chłopiec nie chciał opuszczać domu, jego matka nie zmieniła zdania, obawiając się, że gdy wrogowie odkryją jej potomka, to skażą go na niewolnictwo. Obiecała mu jedynie, że postara się pójść za nim, jeżeli sprawy przybiorą lepszy obrót. Przed podróżą chłopak rozmawiał jeszcze ze swoim przyjacielem, Labadalem, który próbował podnieść go na duchu.

Túrin w końcu ruszył w drogę, a tuż po jego odejściu Morwena urodziła córkę, Niënor. Trzech podróżników po wyczerpującej wędrówce dotarło do lasu Brethil i do granic Doriathu. Tam niestety zgubili się w labiryncie Meliany i cudem zostali uratowani przez Belega Cúthaliona, który zaprowadził ich na dwór Thingola. Król, na wieść o tym, że przybył syn powszechnie szanowanego Húrina, uznał małego chłopca za swojego wychowanka, co było z jego strony niezwykłym aktem.

Przez kolejne lata Túrin dorastał w Menegrocie. Grithnir ze względu na swój wiek pozostał w królestwie, ale Gethron wrócił do Dor-lóminu wraz z posłaniem od Thingola. Morwena otrzymała bogate dary, za które sama również odwdzięczyła się swoimi ostatnimi, złotymi przedmiotami. Odczuła ulgę, że jej dziecko jest bezpieczne, jednak z powodu dumy i niemowlęcego wieku Niënor, kobieta postanowiła pozostać w swoim domu. Gdy jej syn ujrzał, że elficcy posłańcy wrócili sami, popadł w wielki smutek.

Pod sam koniec rozdziału w ręce Thingola oddano słynny Smoczy Hełm z Dor-lóminu. Król postanowił wtedy przekazać przedmiot Túrinowi. Hełm był jednak za ciężki dla chłopca, a on sam czuł się zbyt smutny, aby przejąć się podarunkiem.

Przekłady na język polski

Przekład Agnieszki Sylwanowicz

Odejście Túrina

Poprzedni rozdział:
Słowa Húrina i Morgotha
Odejście Túrina Następny rozdział:
Túrin w Doriacie
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.