Szli jak gdyby w czarnych oparach, unoszących się z samego jądra ciemności, a gdy je z oddechem wciągali w płuca, zdawało im się, że ślepota opanowuje nie tylko ich oczy, lecz takze umysły, tak, że nawet wspomnienie barw, kształtów i światła zamiera w ich pamięci.

—Władca Pierścieni. Powrót Króla. Jaskinia Szeloby.

Bezświatło – substancja, tworząca sieci produkowane przez Ungoliantę i jej potomstwo.

Bezświatło było ciemnością, lecz tak duszącą i gęstą, że nie nie była ona jedynie skutkiem braku światła, lecz wręcz rodzajem materii, a raczej próżnią, która go do siebie nie dopuszczała i mogła niczym pajęcza sieć zasnuwać ziemię mrokiem.

Bezświatło tworzone było przez Ungoliantę wskutek pożerania światła. Oplatało ono jej siedzibę w Avatharze, zasnuło mrokiem Valinor po uśmierceniu Dwóch Drzew i tworzyło czarną chmurę, w której skryta szybowała w powietrzu wraz z Melkorem. Była na tyle gęsta, że zatrzymała pogoń Oromëgo i jego hufca.

Ostatnia córka Ungolianty, Szeloba, także tworzyła Bezświatło. Doświadczyli tego Frodo i Sam wchodząc do Torech Ungol, gdzie z trudem posuwali się naprzód w ciemności. Rozproszył je dopiero blask z flakonika Galadrieli.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.